Każdy uczeń przyszedł do szkoły z wylosowanym przez siebie rodzajem pieczywa, dzięki czemu nasza klasa zamieniła się w prawdziwą piekarnię pełną aromatów i smaków.
Rozmawialiśmy o tym, skąd się bierze chleb, a potem każdy mógł spróbować różnych rodzajów pieczywa — zarówno tych zakupionych w sklepie, jak i upieczonych przez rodziców.
Największym hitem okazała się chałka przygotowana przez mamę Gabrysi – jej zapach drożdżowego ciasta wypełnił całą klasę i… zniknęła w mgnieniu oka!
Serdecznie dziękuję Rodzicom za pomoc w zorganizowaniu tej smakowitej i pachnącej lekcji!
Paulina Rozmarynowska